Kantor Radom czyli moja nowa strona z PP

Witam

Niedawno założyłem swoją stronę internetową o kantorach internetowych. Zauważyłem, że w kantorach stacjonarnych różnice kursowe między sprzedażą a zakupem są bardzo duże. W bankach da się je zaakceptować, jednak najlepszy spread jest w kantorach internetowych. Biorąc pod uwagę jak rośnie rynek tego segmentu w Polsce, postanowiłem na tym zarobić i wyjść z inicjatywą do ludzi, by pokazać im tańszą alternatywę.

By dotrzeć do ludzi z Radomia, założyłem odpowiednią stronę, zacząłem ją ostatnio pozycjonować, by ludzie mogli skorzystać z tańszego zakupu walut w internecie. Strona to wspomniana wcześniej kantor Radom, gdzie możesz za pośrednictwem linka zarejestrować się w kantorze, dzięki czemu zapłacimy mniej za waluty.

Jest to świetne rozwiązanie zarówno dla osób, które mają kredyt w obcej walucie. Tyle się teraz mówi o problemie frankowców, którzy musieli kupować franki szwajcarskie po kursie ustalonym przez banki. Po długich bojach kredyciarzy, dzisiaj możliwe jest kupowanie walut na własną rękę w kantorze internetowym lub poprzez społecznościowe portale, które kojarzą osoby, które chcą sprzedać walutę drożej niż w kantorze a kupujący chcą ją kupić taniej. Wszyscy są zadowoleni, no może poza bankami.

Niższe ceny kantory internetowe mogą osiągnąć dzięki mniejszym kosztom – brak zatrudnionego pracownika, który przelicza kursy walut, wszystko dzieje się automatycznie, a także hurtowemu zakupowani walut w bankach i to w tym banku w którym aktualnie najbardziej opłaca się kupić daną walutę.

Kupowanie walut w internecie jest też bezpieczniejsze. Nie musisz nosić ze sobą gotówki, dzięki czemu zmniejszasz ryzyko napadu i utraty kapitału. Odbywa się to też znacznie szybciej, gdyż nie musisz wychodzić z domu, a wymiany dokonasz po korzystnym kursie, który może się zmienić zanim dotrzesz do punktu wymiany.

Jeśli chcesz inwestować w waluty, również jest to lepsze rozwiązanie niż kupowanie walut w kantorze i trzymanie ich w domu. Dzięki niższym kosztom transakcji zmniejszasz ryzyko, szybciej i częściej możesz wymieniać waluty, co przekłada się bezpośrednio na zyski. Nikt Ci nie ukradnie gotówki, którą masz zdeponowaną na koncie, a do tego co roku dopisywane masz procenty. Oszczędzasz dzięki temu czas i pieniądze. Kantory internetowe to przyszłość ekonomii. To główny powód, dlaczego zainteresowałem się kantorami. Chcę inwestować w waluty początkowo fizycznie, w przyszłości na rynku forex. Jednak ten drugi rynek jest mocno lewarowany i uważam, że trzeba zrozumieć ruchy na walutach w świecie rzeczywistym, by zarabiać na forex. Zdecydowana większość graczy traci na tym rynku, głównie z powodu niedopasowania ryzyka i lewara.

Jeśli planujesz wyjazd za granicę i chcesz kupić tanio waluty, najlepszym miejscem do tego będzie kantor online. Dzięki zakupom w sieci zaoszczędzisz pieniądze, które potem możesz wydać za granicą na przyjemności podczas wakacji.

Wiesz już czemu warto zainteresować się kantorami w sieci internet. Wiesz już, że są one przyszłością, dlatego już dziś zapraszam Cię, byś dołączył do nowatorskiej sieci wymiany walut.

 

Reklamy

Jak to jest z tymi kartami kredytowymi i kredytami? Opłaca się czy nie?

Witam

Jak możesz przeczytać na mojej domowej stronie internetowej, kredyty ogólnie nie są dobre. Może inaczej – nie są dobre, jak nie umiesz wykorzystać ich dobrych stron.

Kredyt różni się od pożyczki. Jeśli pożyczasz pieniądze, dostajesz fizyczne pieniądze, które Ci ktoś fizycznie pożycza – on ich nie ma, Ty je dostajesz :). Jeśli bierzesz kredyt, pieniądze się tworzone dla Ciebie, jednak nie jest to mafijne dodrukowanie pieniędzy, gdyż musisz je oddać z procentem – czyli Ty je masz, ale ma je też bank :). Może nie wszystkie, bo musi część wpłacić do banku centralnego jako zabezpieczenie. Kredyt nie powoduje dużego wzrostu inflacji a dodruk pieniądza owszem. Kredytów udziela bank, tylko i wyłącznie. By otworzyć bank musisz mieć na dzień dzisiejszy 20 milionów złotych. Sporo. Dzieje się tak, gdyż bank może kreować pieniądze. Gdyby każdy kreował złotówki, to mógłby to robić w sposób nieodpowiedzialny, np taki, że ludzie zamiast inwestować pieniądze w nowe miejsca pracy, po prostu by je konsumowali. Przykładem przestępczego udzielania kredytów jest sprawa SKOKów w Wołominie, gdzie kredyty udzielane były pod zastaw ziemi o niższej realnej wartości. To zjawisko nie jest pozytywne dla Państwa, dlatego byli Ci ludzie ścigani.
Bank ocenia Twoją zdolność kredytową i może Ci zabrać zastaw jeśli nie spłacisz kredytu, ale nie dlatego, że jest pazernym oszustem, mafiozem, banksterem (chociaż ja nie przepadam za tymi cwaniakami – sprzedawcami wciskającymi ciemnotę w bankach) tylko dlatego, byś był zmotywowany do tego, by nowo wykreowanymi pieniędzmi zarządzać w sposób ODPOWIEDZIALNY!
I tak powraca sprawa osób, które zaciągnęły kredyt we frankach. Mogły te osoby się zabezpieczyć przed zmianą kursu obcej waluty. Nie chcieli jednak skorzystać z porady niezależnego doradcy finansowego, gdzie się płaci, woleli iść do banku po poradę. Nie był to odpowiedzialny sposób zarządzania pieniędzmi. Profesor Modzelewski opowiada, że banki nie pożyczały franków. Zacznijmy od tego, że banki nic nie pożyczały, tylko udzielały kredytu a to nie to samo, mam wrażenie, że prawnicy chcą zarobić znów na naiwnych frankowcach i opowiadają bajki, że za pieniądze mogą dla nich coś tam wywalczyć. Moim skromnym zdaniem, jeśli banki uiszczały zastawy do każdego kredytu we frankach w banku Szwajcarskim to Pan profesor Modzelewski może teraz bankom nagwizdać, gdyż wedle rozumienia kredytu, były kreowane franki, a nie złotówki. Czego Pan Modzelewski może nie rozumieć lub rozumie doskonale, ale może znajdą się frankowcy, którzy mu zapłacą za dzielną walkę z bankami. Tak czy siak życzę powodzenia, prawnikiem nie jestem.

Czyli wiesz już, że jeśli chcesz wziąć kredyt to musisz być odpowiedzialny za powierzone, świeżo wykreowane Ci pieniądze. Niektórzy pytają skąd wziąć pieniądze na spłatę kredytu, skoro w obiegu nie ma odpowiednio dużo pieniędzy. Biorąc kredyt zakładasz, że pieniędzy będzie przybywać, gdyż będą one dalej kreowane przez następne osoby, które chcą ten kredyt zaciągnąć. Jeśli jednak Ty jesteś ostatnią osobą, która zaciągnęła kredyt, to masz następujący wariant – przy małej ilości pieniędzy, na jakie bierzesz kredyt rzędu 100.000 zł przy procencie 5% powiedzmy rocznie, jesteś spokojnie w stanie spłacić zobowiązanie, gdyż tyle pieniędzy jest w obiegu, a jeśli masz problem ze spłatą, to przy końcu spłaty możesz zejść z ceny usług powiedzmy o 5-10% – napracujesz się więcej, ale spłacisz kredyt. I tyle. Problemem był kryzys w USA gdzie podaż nowo wykreowanego pieniądza nagle zmalała za mocno – sporo osób zaciągnęło kredyty, a nowe chętne osoby do zadłużania nie pojawiały się.

Czyli wiemy już, że aby spłacić kredyt musimy być odpowiedzialni, mieć wiedzę ekonomiczną lub doradcę inwestycyjnego, musimy pracować lub prowadzić biznes by zarabiać na spłatę.

Jak ja to robię? Zawsze podchodziłem nieufnie do kredytów. Pierwszy zaciągnąłem na 1500zł na około rok. Gdy zapomniałem spłacić ratę, dzwoniła Pani z przypomnieniem i ta przyjemność kosztowała mnie 16 zł. Stwierdziłem, że nigdy więcej, ale skusiłem się na raty 0 % na allegro. I faktycznie ta promocja okazała się świetna. Zakupiłem tablet, który spłaca się sam. Nie muszę się martwić, że zapomnę zapłacić ratę. Kwota jest pobierana automatycznie z mojego konta. Super. Czemu wziąłem ten kredyt? Mogłem kupić tablet za gotówkę. Oprócz chęci przetestowania darmowych rat allegro, chciałem rozłożyć kwotę na raty, gdyż nie płaciłem nic za kredyt – był on całkowicie darmowy, a pieniądze, które przeznaczyłbym na zakup mogłem zainwestować w zakup towaru, na którym zarabiałbym miesięcznie około 100-200zł. Fajny interes dla mnie prawda? Zamiast wydać od razu kwotę, mogłem sobie zakup tableta rozłożyć na raty i tymi samymi dokładnie pieniędzmi, które bym wydał na zakup – zarabiać :). Proste. Gdzie tu jest haczyk? Nie ma 🙂
Oczywiście bank też może zarabiać, ale nie na tym kredycie ale na pewnym sposobie… O tym dalej w opisie mechanizmu działania karty kredytowej.

Teraz mam zamiar zamówić sobie kartę kredytową, żeby w podobny sposób zarabiać na tanim pieniądzu. Karta kredytowa ma jedną ważną zaletę – możesz kupić coś nie płacąc za to, ale musisz oddać pieniądze po pewnym okresie. I tu jest haczyk. Omówię to na konkretnym przykładzie. Biorąc pod uwagę kartę kredytową Citibanku jeśli oddasz pieniądze przed upływem 54 dni, nie płacisz odsetek. I tu jest właśnie klucz. Jeśli oddasz pieniądze po dłuższym czasie, wtedy naliczone zostaną dość wysokie odsetki rzędu 15% w skali roku. Nie jest to dużo, ale przy sporym zadłużeniu możesz mieć problem ze spłatą. Jednak jeśli będziesz trzymał DYSCYPLINĘ i spłacał zadłużenie przed upływem 54 dni, możesz na tym tylko zyskać, gdyż te same pieniądze, których nie wydałeś, możesz zainwestować i zarabiać. Oczywiście bank liczy na to, że się spóźnisz i zapłacisz odsetki. Jeśli jesteś jednak w stanie trzymać dyscyplinę, to karta jest dla Ciebie super rozwiązaniem.
Dodatkowe korzyści jakie otrzymasz z płacenia kartą kredytową, to zniżki nawet do 50% w wielu miejscach. Masz wiele ulg w kinach i u 5000 innych podmiotów gospodarczych. To korzystne rozwiązanie prawda? Jeśli przekonałem Cię i chcesz otrzymać już dzisiaj 200zł w prezencie na start na wydatki, zamów swoją kartę kredytową już dziś. Jeśli masz żyłkę hazardzisty, możesz zamówić kartę kredytową z możliwością wygrania tableta Samsung.

Prawdę mówiąc bank nie jest taki zły jak tu piszę. Nie chodzi tylko o to, byś zapomniał zapłacić. Bank chce Cię nauczyć kupować na kredyt. Jeśli zamówisz kartę i nauczysz się jej prawidłowo używać, chętniej zaciągniesz kredyt np mieszkaniowy. Pisałem o tym w jednym z poprzednich postów na temat zarabiania pieniędzy – Jak rozbić bank. Jeśli masz przykładowo 100.000 zł i chcesz kupić mieszkanie, to bywają czasy, gdy dobrym pomysłem jest zainwestowanie tych pieniędzy w odpowiednie fundusze dające stopę zwrotu około 7-10 % rocznie (jeśli nie wiesz jakie to fundusze przy dość niskim ryzyku, napisz do mnie na maila : allegro6@gazeta.pl  w celu umówienia szkolenia z tego zakresu lub płatnej porady) a na mieszkanie zaciągnąć kredyt na około 4-5%. Rocznie dzięki takiemu zestawowi będziesz zarabiać około 2-5% czyli od 2.000 do 5.000 zł. Przy kwocie kredytu (i Twojego posiadania) 350.000zł daje to zysk roczny w kwocie 7.000 do około powiedzmy 12.000 zł co jest całkowicie realne. Do tego masz oczywiście mieszkanie w którym możesz mieszkać lub je wynająć, z czego możesz mieć dodatkowy zysk. Jeśli wiesz, że kredyt mieszkaniowy jest dla Ciebie i chcesz kupić mieszkanie, skorzystaj z oferty tego banku. W tej chwili jest to moim zdaniem jedna z bardziej korzystnych ofert. Kolejną jest ta oferta. Jeśli jednak nie masz pojęcia, który kredyt wybrać, możesz zgłosić się do mnie na maila – allegro6@gazeta.pl doradzę Ci, który kredyt aktualnie na rynku jest najtańszy lub najlepszy dla Ciebie. Porada taka jest płatna. Jeśli zakupisz jednak, któryś z produktów hipotecznych, które ja mogę Ci zaoferować, opłata zostanie zmniejszona lub całkowicie jej nie pobiorę 🙂

Kredyty stały się już częścią naszego folkloru. Kto umie je zaciągać, buduje firmy i na nich zarabia. Nie polecam oczywiście zaciągania kredytu 100% na zbudowanie firmy od podstaw. Tym bardziej jak jesteś dopiero po studiach i nie masz żadnego doświadczenia na rynku pracy ani w rozmowach z klientem. To moim zdaniem byłoby szaleństwo i ktoś musiałby mieć na prawdę dużo szczęścia, by mu się udało. Jeśli jednak już masz firmę lub co najmniej 50% wkładu własnego albo budynki pod firmę, a potrzebujesz gotówki na towar, to kredyt jest już niezłym rozwiązaniem. Ostatnio podoba mi się podejście IdeaBanku do przedsiębiorczości np składając ten wniosek otrzymasz do 10.000 zł na działania firmy na zero procent przez 6 miesięcy. Znów działa magiczna zasada, że jeśli trzymasz dyscyplinę, to na tym zarabiasz, jeśli nie, to musisz zapłacić karne odsetki.
Jeśli potrzebujesz większego kredytu, możesz skorzystać z usług BizBanku. W tym przypadku możesz zaciągnąć kredyt na działalność firmy w kwocie do 120.000zł na 6 lat. Jeśli i taka kwota Cię nie satysfakcjonuje lub potrzebujesz wydłużonego okresu kredytowania, powinieneś skorzystać z kredytu znów IdeaBanku. Jest to kredyt obrotowy do miliona złotych na 10 lat.

Inną parą kaloszy są kredyty gotówkowe na życie dla tych, których nie stać na aktualne wydatki. Zdarzają się losowe sytuacje, wtedy można wziąć kredyt, jeśli nie mamy innej możliwości, jednak najlepsze kredyty to te, które jesteśmy w stanie spłacić i jeszcze na nich zarobić. Opisałem tutaj najlepsze przypadki, kiedy opłaca się brać kredyt z punktu widzenia ekonomicznego. W następnym wpisie opiszę sytuację, gdy konieczne jest wzięcie kredytu w sytuacji gdy trzeba ratować np swoje zdrowie lub kogoś bliskiego lub na zakup czegoś, co jest nam potrzebne do funkcjonowania np sprzętu ortopedycznego. Nie wyobrażam sobie, żeby moi czytelnicy brali kredyt na dobra luksusowe, na które ich po prostu nie stać, gdyż jest to wyrzucenie pieniędzy w błoto.

Pozdrawiam

Dlaczego warto trzymać pieniądze w mBanku?

Witam

Dzisiaj chciałbym przedstawić Wam korzyści płynące z założenia konta w mBanku. Sam oczywiście trzymam tam pieniądze od lat.

Nie będę może szerzej poruszał kwestii związanej z tym, że dziś każdy powinien mieć konto, chociażby po to by wpływała tam wypłata. Coraz rzadziej dostaje się pieniądze do ręki. Poza tym to niebezpieczne. Taniej, szybciej i pewniej jest pieniądze przelać. Dlatego, jeśli jeszcze nie masz konta w ogóle, to warto byś już teraz nauczył się jak się obsługuje.

Jeśli jednak już masz konto, to chciałbym poruszyć bardzo ważną kwestię, czyli Twojego bezpieczeństwa. Mało osób wie, że ich pieniądze w innych bankach są mniej bezpieczne. Sam również mam trochę pieniędzy w banku, który za bezpieczny nie uważam. Co wyróżnia mBank? Otóż przy przelewach wymagany jest kod jednorazowy np wysyłany na telefon. Dzięki temu masz pewność, że nikt nie wyprowadzi Twoich pieniędzy z konta, nawet jeśli pozna Twoje hasło do panelu klienta lub zainstaluje szpiegowskie oprogramowanie na komputerze.

Oczywiście są też zagrożenia takie jak przelewy cykliczne, dlatego ja ich nie zalecam. Na szczęście mam zdefiniowanych odbiorców i za każdym razem zanim wpiszę jednorazowy kod, sprawdzam czy rachunek odbiorcy jest taki jaki powinien być, bo i to potrafią hakerzy podmienić. Stosując jednak moje rady oraz system w mBanku, jesteśmy w stanie zachować nasze pieniądze na naszym koncie. Oczywiście złodziej, który Cie zna i zna Twoje hasło może ukraść Ci telefon, dlatego należy pamiętać, że w przypadku utraty telefonu, należy szybko zgłosić to do banku i zablokować kanał internetowy i telefoniczny. Takie działania pozwolą Ci podnieść znacznie poziom bezpieczeństwa.

Oprócz posiadania zwykłego konta, warto w celach inwestycyjnych założyć sobie konto eMakler, dzięki któremu będziemy mogli kupować akcje. Również tutaj przy zakupie akcji, musimy wpisać kod. Jest to najlepsze zabezpieczenie jakie znam. Do tego mam działającą usługę zakupu kontraktów futures, oraz market funduszy inwestycyjnych. Z tego co wiem jest to jeden z większych w Polsce dostępnych wachlarzy funduszy. Wybór jest na prawdę szeroki. Fundusze również mam w mBanku. Prowizje są niskie a co najważniejsze mam wszytko w jednym miejscu. Do tego opisy funduszy są dobre z wykresami od początku działalności funduszu co pozwala nam na analizę tego jak fundusz zarabiał w przeszłości.

Oprócz wymienionych produktów posiadam również kredyt na zakup sprzętu elektronicznego na allegro w systemie raty 0% na 10 miesięcy. Jest to o tyle ciekawy produkt, że nie muszę robić żadnych przelewów, otrzymuje kredyt, a następnie z mojego konta są ściągane co miesiąc odpowiednie kwoty, a ja nie muszę się martwić o terminowe spłaty, o to że zapomnę, że zostaną mi naliczone odsetki za opóźnienia jak to się dzieje w innych bankach. Bajka.

Moim zdaniem mBank to najlepszy bank w tej chwili. Dostał od bankiera 3 nagrody w tym jedną złotą statuetkę z tego co pamiętam. Nie za darmo. Jest może kilka alternatywnych banków, które mogą konkurować z mBankiem, na razie jednak ofertę tego banku uważam za najbardziej korzystną. Najlepiej będzie mi się również pracowało z osobami, które mają konto w mBanku i chciałyby bym pomógł im w ich inwestycjach.

Jedną rzeczą, która mi się nie podoba jest to, iż muszę co miesiąc płacić 4zł za kartę do bankomatu. Mógłbym z niej zrezygnować, ale fakt, iż mogę za darmo wypłacać z wielu bankomatów rekompensuje mi tą niedogodność. Jest to o tyle denerwujące, że jeszcze niedawno miałem i to za darmo. Cóż, bank też musi na czymś zarabiać.

Jeśli jeszcze nie masz swojego konta w żadnym banku, albo w mBanku, zapraszam Cię do złożenia wniosku. Gwarantuję, że będziesz zadowolony z używania konta w tym banku.

Pozdrawiam

Zaczynamy zabawę z programami partnerskimi

Witam

W dniu dzisiejszym, po obejrzeniu wielu szkoleń w poprzednim tygodniu na temat tworzenia lejka sprzedażowego, postanowiłem zacząć wdrażać programy partnerskie na moim blogu oraz stronie internetowej oraz budować własną sieć kontaktów, gdzie będę promował produkty inwestycyjne i bankowe za odpowiednią opłatą.

Zazwyczaj będę polecał produkty, z których sam korzystam. Nie mam zamiaru wciskać Ci ciemnoty, tylko po to, żeby zarobić parę groszy za polecenie Ci produktu, którego nie znam, nie rozumiem, na którym wiem, że stracisz pieniądze lub/i nerwy. Jeśli chcesz czytać i wchodzić na ślepo w różne produkty, które polecił ktoś na blogu, proszę bardzo. U mnie masz pewność, że piszę uczciwie i sam podejmiesz decyzję o tym czy warto z daną firmą współpracować. Jestem ArFeN – „firma” z ogromną odpowiedzialnością. Moim celem nie jest wciskanie Ci ściemy, tylko zbudowanie z Tobą trwałej, długotrwałej relacji biznesowej, która nam przyniesie odpowiednie zyski w przyszłości. W tym roku moim celem jest uzyskanie co najmniej 200zł miesięcznie z programów partnerskich, a jeśli się ta sztuka nie uda, to przynajmniej 100-200zł co miesiąc ze wszystkich aktywów internetowych, które w tej chwili posiadam i zbuduję do końca roku. Jeśli uda mi się osiągnąć minimalny cel czyli 100zł miesięcznie, wtedy będę dalej działał na własną rękę i z przyjemnością wciągnę w tą działalność inne osoby. Pamiętaj, że ważne jest by stawiać sobie mierzalne i osiągalne cele. Myślę, że 100zł miesięcznie to nie jest dużo i jestem w stanie zbudować efektywne systemy sprzedaży dające właśnie taki i większy dochód pasywny.

Lubię czytać portal bankier.pl i artykuły, które tam się pojawiają. Ogólnie poziom merytoryczny jest dość wysoki, czasem jednak spojrzenie dziennikarzy tam pracujących nie jest zgodne z moją wizją ekonomii, dlatego czasem muszę napisać słowa krytyki skierowane nie personalnie, ale na treść artykułu i pewne tezy, z którymi się nie zgadzam. Większość treści jest jednak w porządku i miło się czyta ten portal. Dlatego postanowiłem współpracować z programem partnerskim bankier.pl. Pomijając wysokie prowizje o których jest dość głośno w internecie – z tego powodu wiele osób decyduje się na przystąpienie do tego programu, zrzesza on wiele instytucji finansowych, dzięki czemu mamy większy wybór i możemy promować wiele produktów, które są OK. Program partnerski bankiera daje możliwość zarabiania na produktach finansowych od lokat bankowych, poprzez produkty inwestycyjne i ubezpieczenia aż do alternatywnych metod zarabiania pieniędzy. Postaram się opisać jak najwięcej produktów, które moim zdaniem są dobre. Te które są do niczego również opiszę ku przestrodze. Jeśli jesteś zainteresowany zarabianiem na programach partnerskich polecam Ci skorzystanie z linka powyżej. Możesz podobnie jak ja zarabiać na blogu lub swojej stronie internetowej.

Oprócz bankiera, mam zamiar wejść w inne ciekawe programy partnerskie. Nie mam jednak ochoty wchodzić we wszystko co tylko się da, by zarobić. Nie ma to dla mnie sensu. Szanuję osoby, które wchodzą na mój blog oraz stronę internetową i zamierzam dostarczać wartościowych treści, a nie tylko sprawiać by ludzie u mnie kupowali produkty jak leci. Oprócz możliwości zakupu poprzez programy partnerskie oferuję Ci porady inwestycyjne. Czyli jeśli uważam, że lepiej, gdybyś skorzystał z oferty banku, której nie ma w programie partnerskim, to oczywiście za opłatą powiem Ci o jaka to oferta. Nie będę na siłę Ci wciskał usługi, za którą mi nie zapłacisz, a zapłaci mi bank czy system afiliacyjny, a ja będę wiedział, że nie jest on dla Ciebie korzystny. Tym właśnie różnię się ja od konkurencji w bankach i internecie. Niezależny doradca inwestycyjny to podstrona o mnie i moim doświadczeniu w finansach. Jeśli chcesz ze mną zarabiać, daj znać na maila, którego znajdziesz w stopce strony (na samym dole). Już niedługo myślę, że startujemy z mailingiem, na który będzie można się zapisać. W większości będę tam informował o nowych wpisach na blogu, ale również zamierzam zbudować listę abonamentową, gdzie będę przekazywał subskrybentom sygnały inwestycyjne. Myślę również o napisaniu własnego komunikatora w tym celu, ale zobaczymy jak wyjdzie sytuacja z mailingiem :). Muszę się rozeznać w kosztach i funkcjonalnościach mailingów i autoresponderów.

I jeszcze jedno. W przypadku, gdy polecę Ci produkt, który znajduje się w programie partnerskim i Ty z niego skorzystasz, to jeśli ja za usługę porady będę chciał 100zł, a program partnerski wypłaci mi 40zł za to, że u mnie zakupiłeś, to oczywiście odliczę Ci te 40zł od 100zł i zapłacisz mi tylko 60zł. Jeśli jednak nie skorzystasz z mojego linka partnerskiego i ja nie zarobię na prowizji, tylko ktoś inny np w banku, wtedy musisz mi zapłacić za poradę równe 100zł, albo no cóż… więcej Ci nie doradzę :). Nie składałem przysięgi Hipokratesa, a na zdobycie wiedzy poświęciłem czas i pieniądze. Czasem uczyłem się na własnych błędach, które również kończyły się utratą części zainwestowanego kapitału. Jeśli chcesz, możesz tracić sam czas i pieniądze na naukę oraz na porażki, które są nieuniknione. Jeśli zależy Ci na budowaniu zysku szybciej, zapraszam do współpracy.

Oczywiście, możesz nie korzystać z mojej porady, możesz od razu zakupić produkt, do którego link znajduje się na moim blogu (lub innym), bez pytania czy ten produkt jest dobry dla Ciebie. Jeśli sam wiesz, że ten produkt jest OK, to super, znaczy, że znasz się na inwestowaniu, finansach i ekonomii. Taki klient dla każdego sprzedawcy to skarb.  Jednak z obserwacji rynku polskich finansów wiem, że większość Polaków nie ma pojęcia o inwestowaniu. Jeśli należysz do tej grupy osób, warto byś skontaktował się ze mną mailowo lub telefonicznie. Chętnie pomogę. Za drobne porady nie pobieram opłat, jeśli jednak będziesz chciał wiedzieć kiedy i w co dokładnie zainwestować, powinieneś mi za moją wiedzę zapłacić, prawda :).

Ostatni akapit. Moim zdaniem tylko komuniści lub ludzie będący mentalnymi komunistami jak to o nich mówię, nie chcą płacić za wiedze. Uważają, że zrobią wszystko sami lepiej. Najbardziej mnie bawią osoby, które wykonują proste prace jak np murarz. On coś tam wie, on za swoją prace chce ode mnie pieniądze i to nie małe, ale gdy proponuję mu, że za odpowiednie wynagrodzenie doradzę mu w co zainwestować pieniądze, on woli iść do banku włożyć pieniądze na lokatę lub po darmową poradę do sprzedawcy bankowego zwanego doradcą. Jeśli zaliczasz się do tej właśnie grupy, trudno. Pracuj dalej ciężko, pieniądze ciułaj na konto, ja zarobię na tym, że Ty odłożysz te pieniądze na koncie i nie napracuję się tak jak Ty, dzięki czemu będę miał wygodniejsze i lepsze życie :). Nikt nikomu łaski nie robi. Tylko proszę Cię, nie obwiniaj o swoje położenie Tuska czy kogokolwiek innego, zacznij myśleć, co sam robisz źle. Ostatnio czytałem o górnikach, którzy za rządów SLD wzięli odprawy po 40-50 tysięcy i albo kupili sobie coś za nie, albo Ci bardziej zaradni otworzyli biznesy. Większości jednak te biznesy szły kiepsko i dzisiaj żałują, że odeszli z kopalni. Jeśli chcesz, żeby Twoje życie zależało od przypadku, śmiało działaj, tylko potem nie płacz, że Ci w życiu nie wyszło. Jeśli chcesz by ktoś Ci pomógł za opłatą, zapraszam. Skończyły się czasy, gdy ludzie wykonujące proste pracy mieli same przywileje, a rząd robił wszystko za nich. Dzisiaj to nie rząd ma załatwiać sprawy robotników. Muszą oni sami znaleźć swoich doradców, opłacać ich, współpracować z nimi. Nie jest to kwestia zmiany rządu, tylko ogólnych tendencji w świecie. Dzięki mądrości, poszczególne jednostki udowodniły, że są w stanie tworzyć bardziej efektywne biznesy niż ludzie nie mający odpowiedniej wiedzy. Od tego czasu kapitalizm jest systemem, na który przechodzi większość cywilizowanych narodów, gdyż po prostu to się im opłaca. Nawet Chiny myślą o przejściu na kapitalizm, a już jest on w niektórych dziedzinach realizowany. Kapitalizm to nie system wyzysku, owszem zdarzają się nieuczciwi ludzi, którzy mogą Cię naciąć, jednak dzisiaj masz szansę współpracować ze mną – człowiekiem, który jest uczciwy, ale nie pracuje za darmo ani za Bóg zapłać :).
Czy mam coś z tego, że pomogę Ci zarobić? Oczywiście, oprócz prowizji od programu partnerskiego oraz zapłaty od Ciebie, mam satysfakcję psychologiczną i ekonomiczną też, że nie dałem zarobić bankom, które w coraz większym stopniu polskie być przestają.

Darmowe porady były w bankach, gdzie sprzedawca bankowy wciskał ludziom kredyty we frankach, polisy ubezpieczeniowe oraz złoto w Amber Gold. Wybór należy do Ciebie. Oczywiście proste porady finansowe i inwestycyjne masz za darmo. Jeśli jednak chcesz zarabiać, i ja mam Ci w tym pomóc, to niestety i Ty musisz zapłacić.

Pozdrawiam i zapraszam do współpracy