Podróż do Zakopanego obudziła we mnie lokalny patriotyzm

Witam

Pochodzę z Radomia. Dziury na mapie Polski. Po pobycie w Warszawie (studia, praca) lekko przestałem lubić to miasto. Zawsze wolałem duże miasta w tym Warszawę.

Pojechałem jednak do Zakopanego na wakacje (zdjęcia wkrótce na stronie). Fajne, widoki, wszystko pięknie, drogo u przewoźników (bryczki drogie, busy itp), jedzenie smaczne, regionalna kuchnia spoko. Ale gofry czy kawa już nie taka. Mogę polecić z czystym sumieniem kawę w Kawiarni Europejskiej na Krupówkach (nawiasem główna ulica Zakopanego to było moje ulubione miejsce, no góry też 🙂 ). Niemniej to nie było to. W swoim mieście mam swoje ulubione restauracje, kawiarnie, herbaciarnie. Brakowało mi tego w Zakopcu i gdy tylko wróciłem obszedłem swoje ulubione miejscówki. Tu znajdują się moje ulubione miejsca w Radomiu. Oczywiście zacząłem od kebaba i ulubionej kawy w Cafe de Paris. Następne dni spędziłem odwiedzając restauracje.

Potwierdza się prawda, że dopóki się czegoś nie straci, to się tego nie docenia. Gdy na czas wakacji straciłem swoją ulubioną kawkę, na prawdę to odczułem. Pijałem jak w czasie studiów Nescafe rozpuszczalną. Podwójną. Masakra. Gdy szliśmy w góry nie było czasu by iść na dobrą kawę na Krupówki, dlatego kawa instant musiała wystarczyć. Wyjazd pozwolił mi uświadomić sobie, że jednak Radom nie jest aż taką straszną norą jak mi się wydawało :).

W Zakopanem ogólnie było miło. Zależy na jakich ludzi się trafi. Pani u której mieszkaliśmy była bardzo miła i nie skąpa na pieniądze, co często się w Zakopanem zdarza. Nie doliczała nam za nic, spokojnie spędziliśmy wakacje. Do tego w wielu miejscach spodziewałem się większego skąpstwa górali co wynikało z opisów w internecie. Wszystko to okazało się fikcją i na prawdę w wielu przypadkach jeśli chodzi o pieniądze górale szli nam na rękę. Tylko transport był dość drogi. Nie tylko kolejki. Busy były drogie. W schroniskach nie raz można było zaparzyć sobie herbatę jeśli się miało swoją zupełnie za darmo. Można było również kupić herbatę z sokiem z malin, cytryną itp niedrogo jak na fakt, iż było to w górach. Po prostu super.

Polecam serdecznie dyskotekę „Morskie Oko”. W weekend można tam spotkać wielu turystów z Krakowa i nie tylko. Można też spotkać góraleczki 🙂 nawet w strojach lokalnych. Muzyka super, kilka sal, zabawa do upadłego, a na następny dzień zakwasy hehe. Polecam dawno się tak dobrze nie bawiłem jak tam, ładne dziewczyny, podrywające facetów (urwały się z domu pewnie hehe).

Pozdrawiam i zapraszam do Zakopanego i do Radomia… Głównie do Galerii Słonecznej, na zakupy i dobre jedzenie 🙂

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Facebook photo

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Google+ photo

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s