Absolwent idiotą?

Witam

Przeczytałem artykuł w coraz bardziej chodzącym na psy się portalu (przynajmniej jeśli chodzi o pisanie o pracnownikach) – http://www.bankier.pl/wiadomosc/Mam-dyplom-jestem-krolem-7216512.html

A kiedyś tak lubiłem czytać wpisy autorów. Widać są sponsorowane i właściciele urabiają sobie idiotów, by pracowali za grosze.

Problem jaki jest w tej chwili to taki, że te 50% po maturze nie rozumie, że się ich robi w balona więc pracują, albo pracują jako fizyczni robole – tacy są poszukiwani albo lekko awansują na operatora CNC np. (nie jest to taka tragiczna praca, ale jak zepsujesz część za 200zł to musisz oddawać z pensji śmieszne co nie).

Ludzie wykształceni nie dają się robić w bambuko i nie pracują za śmieszne pieniądze, to i są bezrobotni. Owszem znam ludzi po filozofii, którzy pracy nie mają, ale znam też przypadki, gdzie absolwent najlepszej uczelni (jak ja) zarabia tyle samo co absolwent jednej z najgorszych uczelni. Niektórzy pracują bo muszą, inni stwierdzają, że to poniżej godności i odchodzą. Znam przypadki gdzie ja byłem lepszy od kierownictwa, ale wyrzucili mnie, bo przecież kierownik się nie przyzna, że wiem coś lepiej od niego, lepiej wywalić a przed właścicielem świecić oczami i lizać tyłek. Są dobre firmy, gdzie pracownik – expert zarabia więcej niż kierownik, ale dla niektórych kierowników byłaby to hańba.

Problemem jest walka cenowa i to ludzi, którzy nie mają wiedzy tylko jakimś cudem, może nawet nielegalnie zdobyli pieniądze i teraz wielkich biznesmanów strugają – zatrudniają młodego kumatego za śmieszne pieniądze i on wykonuje prace a firma zarabia. Przykład? Kolejna firma  w moim mieście szuka programisty SAP. Dadzą mu z 3500 brutto a sami wezmę miesięcznie około 10.000-12.000zł za jego pracę do podziału z kierownikiem/dyrektorem itp. Jak długo taki programista tam wytrzyma? Pół roku? to jest właśnie mój rekord. Pół roku za śmieszne pieniądze w jednej firmie. Problemem nie jest brak umiejętności absolwentów, tylko brak umiejętności wśród tych pseudobiznesmanów  jeden biznesman zatrudni taniego kiepskiego programistę, drugi kupi program, zwolni pracownika, bo program ma go zastapić, okaże się ze coś nie działa z programem, firma straci pieniądze, zwolni następnych pracowników, bo się okazało, ze koszty błędu są sporawe i zaraz się zwiększy bezrobocie, ale obwini się o to nie dwóch idiotów pracodawców (biznesmanów) tylko polityków, studentów, że za mało umieją, wykładowców, że nie nauczyli jak u Pana Henia zarobić 3500 brutto. Właśnie. Na uczelni nauczyli jak zarabiać 10.000 zł taką wiedzę przekazywali, a nie jak zrobić stronkę sklepu z odzieżą używaną. Pracodawcy są niedouczeni, nie umieją zagospodarować kapitału, który wychodzi z uczelni, bo sami są wsteczni, mało umieją i patrzą tylko na własne zyski w swoich śmiesznych firemkach. Ludziom się nie chce pracować za takie pieniądze zrozumcie. Kto ma ciekawą fuchę woli wyjechać za granicę i nie tłumaczcie się, że nie możecie dać więcej, możecie tylko nie chcecie. To pracodawcy niszczą Polskę a nie rząd.

Ja i owszem łapie się fuch takich jak na budowie, ale ja oprócz tego, że jestem programistą to jestem też inwestorem. Jak zarobie na budowie legalnie 5.000 albo nawet 10.000 to sobie inwestuje jak mi się tyle uda odłożyć i jakoś żyje potem na bezrobociu z procentów, jak mi się znudzi, to szukam sobie ciekawej pracy, albo w zawodzie informatyk, albo finansista, albo sprzedawca albo przedstawiciel handlowy, albo fizycznej na krótko. Jak mam ochotę i wolny czas to tworzę bloga, własną stronę a także parę własnych serwisów (aktualnie nie ma w sieci większości moich serwisów – musiałbym wykupić domeny itp) i jakoś sam sobie radzę bez łaski tych wielkich pracodawców, którzy chcą mieć, ale nie chcą zapłacić. I to jest problem. Nie opłaca się zatrudniać czasem człowieka do pracy bo pewniejszy zysk daje inwestycja np w nieruchomość niż w pracę kogoś. I Ci wielcy biznesmani nakupowali mieszkań jak w Hiszpanii a potem nie miał ich kto wynająć bo ludzie pieniędzy nie mieli na zakup mieszkań lub wynajem i do tego doprowadzili Ci wielcy biznesmani. Ci którzy mają pieniądze uważają się za Panów świata – do pracy zatrudni za śmieszne pieniądze albo wcale, zainwestuje jak straci to lezie do Państwa po pomoc, by mu Państwo oddało bo  stracił na nieruchomości. Śmieszni jesteście pseudokapitaliści.

A co do chłopaka, który 5 lat nie pracuje – owszem chłopaku popracuj trochę, nie za dużo, żeby się dziadostwo na Tobie nie dorobiło, ale jednak pracuj coś, odkładaj, jedź za granicę inwestuj, wróć i dokop tym cwaniakom. Masz racje, że po studiach powinni płacić więcej, bo w przeciwieństwie do pani piszącej artykuł, Ty wiesz, że nauka ekonomii mówi wyraźnie, że poświęciłeś jakiś czas na zdobycie wykształcenia, a mogłeś w tym czasie zarabiać, więc żeby Ci się zwracało (zysk ekonomiczny ze studiów) powinieneś zarabiać więcej, ale w PL i nie tylko istnieje kółeczko wzajemnej adoracji – mierny bierny ale wierny i oni zarabiają mało, ale jednak i wszystko toczy się w zamkniętym kręgu a kto nie przystanie na warunki kręgu pozostaje bezrobotny. Jak sam otworzysz firmę to może się zdarzyć, że nie będziesz długo miał komu świadczyć usług, bo żeby kogoś do siebie przyciągnąć będziesz musiał mocno schodzić z ceny, bo kółeczko tańczy w swoim chocholim tańcu i nie wpuszcza nowych twarzy. Niestety kartele są zabronione, ale często będziesz się mógł z nimi spotkać, jak pisałem nie raz spotkałem kierowników, którzy są ode mnie słabsi merytorycznie, jednak oni się trzymają, ja na razie tylko 2 razy byłem kierownikiem na 4 poważniejsze prace w zawodzie.

Prawda o konkurencji mówi, że dopiero jak konkurent popełni wielki błąd, to będziesz w stanie wskoczyć na jego miejsce, dlatego pracodawcy będą zatrudniać przeciętniaków dopóki dzięki temu mogą utrzymać rynek. Jeśli konsumenci sami będą wymagać jakości i korzystać z usług wysokiej jakości i za nie dobrze płacić samemu się szkoląc i dobrze zarabiając to tak zbudujemy kapitalizm, inaczej będziemy skazani na tych komuchów, którzy mają firmy i płacą mało.

Pozdrawiam

Reklamy

6 uwag do wpisu “Absolwent idiotą?

  1. 3000 to nie śmieszne pieniądze, troche o ból dupy to zakrawa, fakt że jak się przesiedziało tyle lat na uczelniach to ma się pęd do jak najszybszego nadrobienia tych zaległości by wyrwac się spod skrzydeł mamusi i zdążyć usamodzielnić przed 30 rokiem zycia w sposób inny niż kredyt na dozywocie

    co do zysku pracownika i biznesmena-nie wiem czy jest sens się bulwersować, moze i jest ale to jest podstawowa każdego biznesmena- biznesmen zleca prace ludziom on zgarnia zyski z ich pracy oni w nagrode dostają wynagrodzenie na przeżycie do następnego (3000zł to bardzo dużo jak sie umie gospodarować pieniędzmi i nie żyje się w iliuzji że mi to się kawior należy chleba nie tkne bo mam swoją godność), w inny sposób nie było by milionerów bo swoją pracą nie starczyło by nikomu zycia by tyle uzbierać.

    • „co do zysku pracownika i biznesmena-nie wiem czy jest sens się bulwersować, moze i jest ale to jest podstawowa każdego biznesmena- biznesmen zleca prace ludziom on zgarnia zyski z ich pracy oni w nagrode dostają wynagrodzenie na przeżycie do następnego (3000zł to bardzo dużo jak sie umie gospodarować pieniędzmi i nie żyje się w iliuzji że mi to się kawior należy chleba nie tkne bo mam swoją godność), w inny sposób nie było by milionerów bo swoją pracą nie starczyło by nikomu zycia by tyle uzbierać.”
      Tak, ten kto daje pracę powinien zarobić, ale zwróć uwagę, że gdyby więcej wołał za pracę swojego pracownika to i on by więcej zarobił i pracownik. Problem jest w tym, że są dobre firmy i są przeciętne, które psują rynek zupełnie niepotrzebnie. Coraz więcej czytam o wyniszczających wojnach cenowych i autorzy je krytykują. Ja nie piszę, że pracodawca jest całkowicie niepotrzebny – jest źle wyedukowany i źle prowadzi biznes jeśli pracownik jest niezadowolony. Znam przykład kolejnej firmy, która zamiast jakością chce z Chińczykami ceną konkurować – jakaś paranoja. Nigdy z Chińczykami nie wygramy ceną, bo tam się pracuje za przysłowiową miskę ryżu. Musimy konkurować lepszą jakością, innowacjami, a Polscy przedsiębiorcy chcą konkurować ceną. Śmieszne. A za innowacje nikt nie chce dobrze płacić.

  2. Trafiłem tutaj z Bankier.pl. Niestety zawiodłem się. Prezentuje Pan bardzo niski poziom jeżeli chodzi o jakość tekstu. Jak widać blogowanie nie jest dla każdego…

  3. 3 lata po studiach, powołanie – nauczyciel języka polskiego.. jak się nie przyznam do studiów, zatrudnią mnie w Biedronce na kasie.. zapomnij, nie chodzi o utratę godności, ale o psychikę.. o wartości, o pokazanie „nie”, a pracować ciężko umiem, były dorywcze roboty.. i czekam, czekam.. jak na Godota

    • Ciężko jest. Może powinieneś napisać jakąś książkę jeśli interesujesz się językiem polskim. Ewentualnie możesz prowadzić bloga lub jakąś stronę internetową, na początek nawet mega niszową.

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s