Amber Gold – piramida finansowa?

Witam

Jako, że zdarza mi się pisać kontrowersyjne artykuły, to ten też taki będzie. Ostro pojadę po wszystkich tylko nie po tych co aktualnie są jechani w mediach.

Zacznijmy od samego Amber Gold. Przecież biznes był super. Amber Gold inwestowało w złoto, kruszec, którego cena potrafiła rosnąć o 30% w rok z czego 15% trafiało do klientów firmy. Nie w każdym roku takie stopy zwrotu były możliwe do uzyskania, jednak biznes najwyraźniej się opłacał. Już wtedy firma, podobnie jak inne parabanki znalazły się na liście ostrzeżeń KNF. Gdy ja chciałem tam wpłacić pieniądze, doradca ostrzegł mnie, że nie warto, bo firma jest na tej liście. Dlatego nie rozumiem Pana profesora : http://natemat.pl/100791,profesor-pan-stracil-oszczednosci-zycia-m-in-na-amber-gold-teraz-prosi-ministra-sprawiedliwosci-o-pomoc-w-odzyskaniu-strat
Chciałbym tu zaznaczyć właśnie, że profesorowie mają nikłe pojecie o biznesie i zarabianiu pieniędzy. Jak większość ludzi poszli drogą pazerności i mają za swoje.

Niektórzy jak Pan profesor winią rząd. Otóż Panie profesorze KNF ostrzegał, ale nikt nie powiedział, że Amber Gold to piramida finansowa. Przecież oni inwestowali w złoto a nie realizowali wypłaty z bieżących wpłat jak to się raczy opowiadać. Od policji wiemy (ja wiem :P), że firma nie posiadała zbyt wiele złota. Po 1 może nie posiadała, bo sprzedała a po 2… kto dzisiaj kupuje fizycznie złoto? Owszem można, ale to na dużą skalę raczej robią banki oraz firmy wyspecjalizowane a także prywatni inwestorzy (i słusznie). Dzisiaj jednak częściej profesjonaliści zakupują kontrakty na złoto (gdzie można zarabiać na wzrostach jak i na spadkach złota) ewentualnie certyfikaty. Oczywiście większość policjantów tego nie wie, ale jeśli się okaże, że właściciel Amber Gold w ten sposób działał, to jeszcze będzie miał prawo dochodzić od Państwa odszkodowania i to bardzo wysokiego. Rząd miał prawo zezwolić działać firmie jak bankowi (a był parabankiem – o różnicy napiszę dalej) czyli przyjmować wpłaty i inwestować je.

Kto może być winien upadkowi Amber Gold? Banki oraz media. Bankom było nie na rękę, że konkurencja przejmuje ich klientów i oferuje godziwy procent. Przecież bankierzy również brali pieniądze od ludzi na procent okolo 5 do 8 powiedzmy w tamtym okresie a też mogły kupować złoto, akcje zarabiając znacznie więcej niż Amber Gold. Oczywiście ta kasa trafia potem do akcjonariuszy ale spora część udziału w zyskach idzie do dyrektora, prezesa itp. Czym więc różni się bank od parabanku? W zasadzie jest jedna zasadnicza różnica. Parabank nie ma zabezpieczenia środków w banku centralnym. Bank centralny jest w stanie uratować bank gdy stanie się on ofiarą tak zwanego RUNu na bank czyli gdy wszyscy jego klienci jednocześnie chcą wypłacić pieniądze. Parabank nie ma takiej możliwości. Dlatego gdy media ogłosiły, że Amber Gold to piramida finansowa (moim zdaniem niekoniecznie – poczekajmy na wyrok sądu) ludzie ruszyli do parabanku po pieniądze i doprowadzili do wyprzedaży złota – spadku ceny złota strat (niewielkich nie piszmy że ta lawina wyprzedaży z Amber Gold zdołowała złoto, bo to byłaby farsa) ale też do zniszczenia reputacji właściciela Amber Gold i przede wszystkim do blokady – parabank nie miał już pieniędzy by zapłacić odsetki jak i oddać pieniądze. Gdyby nie ten najazd na bank ludzi, którzy wpłacili tam pieniądze, firma możliwe, że by trwała dalej i uczciwie wypłacała zyski klientom oraz sama by zarabiała na obracaniu pieniędzmi i złotem.

Parabank może otworzyć niemalże każdy kto ma jakąś tam gotówkę. Żeby otworzyć bank i mieć zabezpieczenie NBP, należy dysponować znacznie większą kwotą. Jeśli chcemy mieć bajery jak wiodące polskie banki jak np PEKAO czy BRE bank np bankomaty, aplikacje mobilne, dobrze zabezpieczone serwery i strony internetowe to trzeba szykować kwoty rzędu 100 milionów złotych. Dlatego banki mogą zwalczać konkurencje w postaci Amber Gold. Wszyscy zgodnie krzyczą, że Plichta ich okradł, tymczasem procesy się toczą i nie wiadomo kto okaże się winnym.

A wyprowadzenie pieniędzy? Pamiętam to dobrze. Najpierw właściciel uspokajał ludzi, pokazał swoją twarz itp, potem jak zrozumiał, że grunt pali mu się pod nogami – najazd na bank trwa w najlepsze ludzie masowo wycofują pieniądze, on traci reputację i biznes życia (powiedzmy, że uczciwy, bo nie posądzam gościa o nieuczciwość od początku) – mógł się zdenerwować na media, które się do tego przyczyniły i wyprowadzić kasę, bo niby jakim cudem media miały prawo niszczyć jego – uczciwego biznesmana?

Moim zdaniem tak to wyglądało i nie zdziwie się jak Pan Plichta zostanie uniewinniony całkowicie z zarzutów i jeszcze wystąpi w programie „Państwo w Państwie” i będzie oskarżał wszystkich na około. Takie wyroki mogą padać częściej – http://www.fakt.pl/polityka/marcin-p-wygrywa-w-sadzie-szef-amber-gold-uniewinniony,artykuly,468641.html

Jeśli czytaliście książkę „Wyrok” Pana Mariusza Zielkę to zrozumiecie o czym mówię. Tam chyba też to urzędnicy niszczyli uczciwego biznesmana. Tak czy inaczej polecam tą książkę.

Co do Pana profesora, zapytam Pana uprzejmie – co mówił Panu doradca finansowy, gdy powierzał Pan pieniądze Amber Gold? Czy ma Pan w ogóle doradce? Czy sprawdzał Pan firmę zanim jej powierzył pieniądze? Jeśli tak to gdzie skoro ostrzeżenie od KNF wisiało na stronie. Czy Pan profesor zna się na inwestowaniu, finansach czy czeka aż Państwo zrobi wszystko za Pana? W czasie kryzysu klasyczne banki również upadały. Czy Pan zabezpieczył się przed tym? Przepraszam Pana profesora, ale studiowałem na dobrych uczelniach i również na nich spotkałem ludzi, którzy jako wykładowcy mówili, że wiedzą wszystko najlepiej, bo w końcu to oni są tacy mądrzy. Okazało się, że nie są we wszystkim najlepsi. Czy Pan również podobnie jak oni uważa się za najmądrzejszego i sam podejmował decyzje inwestycyjne? Pewnie tak, bo założę się, że Pan jest z tych, którzy uważają, że niepotrzebny im doradca, któremu muszą zapłacić, wystarczy im darmowy doradca np Amber Gold. Tacy właśnie ludzie zarabiali na naiwności klientów, którzy myśleli, że za darmo można nabyć usługi najlepszej jakości. Ja doradzam ludziom, mam swoich zaufanych ludzi, których znam, na których sprawdzenie poświęciłem swój czas – musiałem sprawdzić czy znają się na swoim fachu i teraz dzięki współpracy z nimi, mogę wyjść do ludzi i zarabiać. Czy Pan profesor ma takich ludzi czy polegał na swoim przeczuciu? Niestety biznes wymaga czasu i poświęceń. Czasem trzeba poświęcić pieniądze, innym razem czas by stworzyć biznes. Trzeba mieć wiedzę lub pieniądze a najlepiej jedno i drugie. Należy sprawdzić swojego doradce, bo wiele osób w tym fachu zarabia wciskając kit i ciężko się przebić dobrym doradcom. Jeśli oglądaliście „Wilk z Wall Street” to wiecie o czym piszę.

Z drugiej strony nie należy się dziwić, że ludzie wciskają kit. Jestem pewien, że wielu nieuczciwych doradców chciało być uczciwymi, chcieli pobierać opłaty za swoje doradztwo, ale nikt albo nie chciał ich porad, albo ceny zaczęły iść w dół aż o zera. A tam gdzie porady były darmowe, wciskano ludziom po prostu ciemnotę. Ale kto zepsuł rynek panie profesorze? No właśnie klienci. Jedna z zasad biznesu mówi – nie kupuj zawsze najtaniej. Możesz pozwolić sobie na kupowanie części towaru od dostawcy, który zaoferuje niższą cenę, ale dla stabilności biznesu warto mieć 2-3 dostawców nawet jeśli mają wyższe ceny – ma to zabezpieczyć biznes – gdy jeden dostawca zbankrutuje lub podniesie cenę, to nie jesteśmy uzależnieni od niego. Czy Pan profesor zapłacił chociaż raz doradcy finansowemu? Czy sam był jednym z tych, którzy zepsuli rynek i szukali darmowych „okazji” doradczych? Jeśli uzależnimy się od jednego dostawcy, który będzie podnosił po czasie cenę, stracimy na tym, jeśli uzależnimy się od darmowego doradcy, możemy liczyć się z tym, że w pewnym momencie będzie on nam wciskał to, co będzie się opłacało sprzedać jemu a nie nam kupić. Dlatego należy sprawdzać swojego doradcę zanim powierzy mu się znaczną sumę pieniędzy. Oczywiście zdarzają się osoby, które będą chciały sprzeniewierzyć powierzone środki, ale tak samo będą zdarzały się osoby osiągające znacznie większe stopy zwrotu niż większość funduszy. Sami lub z zaufanym doradcą musicie zdecydować ile jesteście w stanie zaryzykować.

Pozdrawiam i życzę udanych inwestycji

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s