Parę słów o homoseksualizmie, innych zboczeniach oraz społecznym postrzeganiu tych zjawisk

Witam

Czytam poprzedni post i rzuca mi się w oczy cytat „Wczoraj przedstawiłem parę podobieństw między związkiem z kobietą a pracą”. Pierwsze zdanie. I już mam pomysł na następny wpis.

Tak. Dla mnie jak związek to tylko heteroseksualny. Nie uznaję związków heteroseksualnych i innych. Oczywiście jestem tolerancyjny wobec homosiów, ale o tym dalej.
Homoseksualizm postrzegam jako zaburzenie/chorobę/stan niepożądany. Jest to zależne od mojej filozofii, ale rozumiem, że ktoś kto ma ciągotki do homoseksualizmu, może uznawać to za coś przyjemnego i pożądać takich kontaktów, co szanuje, ale chce, by nie szerzyli tego jako coś normalnego.

Czym jest choroba? Dobre pytanie. Odpowiedzią moim zdaniem jest – to zależy od filozofii. W Chinach chory jesteś jeśli chcesz w sobie coś zmienić. To znaczy – jeśli masz katar i nie chcesz go mieć, to jesteś chory, jeśli jednak masz katar i jest Ci z tym dobrze, to nie jesteś chory. Ciekawa filozofia. Nie chcę wchodzić w to, że w Chinach lekarz ma płacone nie od tego ilu pacjentów do niego przychodzi, ale od tego ilu do niego nie przychodzi – bo jak dzięki jego specyfikom rzadziej chorują, to znaczy, że dobry lekarz… U nas odwrotnie. Im częściej chorujesz tym częściej chodzisz do lekarza i więcej on zarobi i rodzi się konflikt interesów. W naszej kulturze niby chorobę orzeka lekarz. Ale jeśli uważa on, że homoseksualista jest zdrowy to nie będzie leczył mimo, że pacjent chce zmienić swój stan a jak będzie miał poglądy katolickie to na siłę będzie chciał szczęśliwego w swoim homoseksualizmie geja nawracać. Paranoja. Kto ma racje? Nie da się tego jednoznacznie określić. Uważam, że można homoseksualiście „pokazać” (wprowadzić w stan emocjonalny) jak „smakuje” sex z kobietą (sprawić by był w stanie taki stosunek odbyć nawet jeśli ma problemy emocjonalne) i pozwolić takiej osobie wybrać czy chce być homoseksualistą czy nie. Jeśli ktoś odbywał stosunki seksualne z kobietą i nie satysfakcjonowały go i woli stosunki homoseksualne, to jestem za tym, by taka osoba mogła to robić, lecz tak by nie szerzyć tego jako coś normalnego.

Homoseksualizm, pedofilia, inne filie są postrzegane przez psychiatrię jako choroby/zaburzenia psychiczne. W tej chwili nie jestem w stanie przytoczyć dokładnie wszystkich danych, zainteresowanych odsyłam do książki Jaremy – „Psychiatria”. Tego typu dewiacje są zaburzeniami i mogą nimi być, ale powiedzmy sobie szczerze jak to jest z tymi zaburzeniami i ich leczeniem.

Znam przypadek z opowiadań o osobie, która spędziła całe życie na wózku inwalidzkim a starsza matka tej osoby chodziła koło tej osoby. Gdy ta matka umarła, ta osoba wstała z wózka. Powodem nie był uraz fizyczny lecz psychiczny. Nie chcę tu wdawać się w szczegóły czemu tak się stało. Jeśli chcesz poznać odpowiedź na to pytanie zapraszam Cię na szkolenie http://arfen.radom.pl/zarzadzanie/osobisty.html
W każdym bądź razie zdarza się, że psychiatra, który zobaczyłby tą osobę na wózku, nie leczyłby jej jeśli by uznał, że tak będzie dla tej osoby lepiej, że ta osoba nie chce się wyleczyć. Zauważ, że mogła wstać wcześniej, a zrobiła to dopiero gdy jej matka umarła. Taką moc ma psychika – potrafi powalić na wózek.

Brakuje dzisiaj psychologów znających się równocześnie na filozofii, brakuje wielu osób, które znają się na dwóch profesjach jednocześnie. Dlatego tak często diagnozy są nietrafne, leczenie nieefektywne – ktoś nie chce zmieniać swojego stanu bo mu dobrze (na wózku, w byciu homoseksualistą itp) więc na siłę nie należy go leczyć, ale nie należy takich postaw szerzyć.

Idąc dalej. Pisałem o lekarzach, napiszę o prawnikach i Trynkiewiczu itp. W końcu przestępcy skazani za ciężkie przestępstwa będą trafiali do psychiatryka. Uważam, że odsiadka w więzieniu to czas stracony. O wiele lepszy byłby rozwój psychologiczny, ewentualne psychotropy itp, a on malował w więzieniu rysuneczki. Twórczość ma moim zdaniem charakter poznawczy – psycholog może określić co w głowie więźnia „siedzi”. Moim zdaniem nie ma to zbyt dużego wpływu na terapie. No chyba, że gość miał się wyluzować, chociaż moim zdaniem lepiej byłoby człowiekowi pomóc i nauczyć go jak żyć w społeczeństwie może pomóc mu – nauczyć go jak ma związki z kobietami budować itd. Tymczasem człowiek został skreślony. Oczywiście zdaje sobie sprawę, że nie każdego da się socjalizować, ale uważam, że chociaż z punktu widzenia filozofii anty-nazistowskiej powinno się próbować. Skreślenie człowieka, zniszczenie mu życia nie jest dobrym rozwiązaniem i nosi znamiona decydowaniu kto jest lepszy a kto gorszy. Pisałem już o księdzach, którzy chcieli decydować, kto z kim może śluby zawierać. To forma kontroli urodzeń. Człowiek to nie zwierze na farmie i to nie gospodarz decyduje kto z kim może się rozmnażać.

Wracając do meritum. Na zboczeniach zarabiają prawnicy – taki Trynkiewicz był zapewne długo sądzony. Kasa za obronę zboczeńca lepsza, bo przecież prawnik może stracić reputację. W więzieniu zarabia na nim osoba od resocjalizacji itp. A gdyby lekarze mieli racje i odpowiednie leczenie pomogłoby mu? Oczywiście prawnicy by stracili, bo szybki proces i wariatkowo :). Pisałem nie raz o przepływach pieniędzy i jak prawnicy swoich interesów pilnują. Czy to kolejny taki manewr? Moim zdaniem tak. To w interesie lobby prawników jest by zboczeńcy byli karani, bronieni przez adwokatów oraz osadzani w zakładach karnych, a nie w wariatkowie. Czy jednak lekarze mają rację?
Ja tego nie wiem, mam nadzieje, że tak i będę im szczerze kibicował. Wolę by zarobili lekarze niż prawnicy. Ci ostatni i tak w ustawach gwarantują sobie wysokie zarobki, mają zawody pozamykane dla wybranych z kręgów rodzinnych i inne nieuczciwe praktyki, które PiS obiecał zwalczyć i starał się rozbijać ten mur beton. Gdy prawnik po latach praktyki nauki itp otwiera własną kancelarię to nie może brać niższych kwot niż ustalone w ustawie. Ja też chciałbym, żeby stawki w moim zawodzie były nie niższe niż… i to obwarowane przepisami. Nie jest to moim zdaniem zgodne z konstytucją, by grupa prawników gwarantowała sobie prawa, których nie mają inne grupy zawodowe.

Mam nadzieje, że kiedyś się uda i zawód prawnika, adwokata ostanie uwolniony.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s