Orkiestra Świątecznej Pomocy i Caritas czyli jak pomagać ludziom

Witam

Może trochę spóźniony wpis, bo Orkiestra grała jakiś czas temu, ale w Bazylice, koło której mieszkam i przechodziłem nie tak dawno odbyła się zbiórka na rzecz, jak się właśnie dowiedziałem, misji.

Orkiestra daje od siebie muzykę, Caritas natomiast msze. Zależy co jest dla kogo ważne – jeśli wolisz się pomodlić, daj na Caritas, jeśli wolisz muzykę i poglądy lewicowe, daj Owsiakowi.

To co chciałem napisać o zbiórce Caritasu, to to, że był to dla mnie obraz nędzy i rozpaczy. Na szczęście dowiedziałem się, że zbiórka dotyczyła elektro-śmieci, czyli niepotrzebnej, starej elektroniki. Całe szczęście, bo jeśli ten sprzęt miałby trafić do biednych ludzi, to byłaby to masakra. Widziałem też zbiórki odzieży przeprowadzone przez Caritas. Oczywiście Kościół nie odmawia i nie poucza ludzi, że ubrania, które dają czasami nie nadają się nawet dla bezdomnych. Widziałem w jednym z Radomskich kościołów taką zbiórkę. Wyglądało to tak, że część ubrań zabrudzonych, lekko porwanych leżała na podłodze, po której chodził ksiądz. Jeśli macie coś dać komuś, to niech to będzie coś co jest całe, niezniszczone, wyprane, naprawione i niepoplamione, bo inaczej zagracicie Kościół i narobicie tylko problemu. Oczywiście kościół przechowuje i takie ubrania poplamione itp na wypadek gdyby ktoś był w takiej sytuacji, że takie kiepskie ubranie mogłoby uratować komuś życie np. w przypadku dużego mrozu. Moim zdaniem lepiej jest dać gotówkę niż coś co będzie zalegać. Dlatego jeśli już porównujemy efektywność Owsiaka i Caritasu to weźmy też pod uwagę, to że na Caritas dają ludzie śmieci (nie tylko elektro).

Chciałem tu od razu poruszyć pewną sprawę polityczną. Jak pisałem wcześniej – każdy człowiek powinien mieć wybór czy chce dać na orkiestrę czy na Caritas. Niestety zauważyłem walkę polityczną między tymi instytucjami albo ogólnie „wojnę” między prawicą a lewicą. Pomijam już te procesy i obrzucanie się coraz intensywniej inwektywami w mediach – Owsiak jest ostro atakowany. Gdy chodziłem do katolickiego liceum w Radomiu, po weekendzie, w który grała orkiestra odbywała się ważna klasówka. Przez to niemożliwe było praktycznie przejście się na Orkiestrę. Cieszyłem się bardzo, gdy studiowałem w Warszawie i mieszkałem niedaleko Pałac Kultury i mogłem być na koncercie. Było super. Lewica nie pozostawała dłużna. Z tego co pamiętam jak papież był w Polsce i przejeżdzał przez Warszawę, to my mieliśmy kolokwium. Ciekaw jestem kiedy ta „walka” się skończy.

Niby wszyscy mają wolny wybór, ale jakoś ten wybór jest mocno przez obie strony ograniczany jak towar w sklepach w PRL. Zamiast tego obie strony powinny się postarać przyciągnąć do siebie jak najwięcej ludzi zamiast rzucać sobie na wzajem kłody pod nogi, ale cóż to w końcu Polska i jej mentalność. Jak na razie przez te „wojenki” cierpi wolność obywateli.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s