Nowy podręcznik a powracający temat wojny polsko-polskiej

Witam

Czytając artykuł o nowym podręczniku MEN http://wyborcza.pl/1,75478,15642982,MEN_odkrywa_karty_i_w_koncu_przedstawia_autorke_darmowego.html#BoxSlotII3img

naszła mnie nieodparta pokusa napisania odpowiedzi.

O co chodzi? Oczywiście o pieniądze. Wydawnictwa, które wydawały sporo różnych podręczników, teraz płaczą, że wracają czasy komuny i będzie jeden podręcznik z jedną wiedzą dla wszystkich co niby może prowadzić do nadużyć. Powiedzmy.

Ci pseudo kapitaliści wolą, żeby tworzyć kolejne podręczniki, żeby oni mogli zarabiać, żeby co roku zarabiali wydawcy i autorzy. Ja rozumiem, że co roku wiedza się uaktualnia, ale bez przesady. Kapitalizm nie polega na wprowadzaniu kolejnego podręcznika, który sprawi, że dzieci w szkołach podstawowych będą nagle mądrzejsze. Prawdziwy kapitalizm polega na innowacji, a pieniądze Państwa i ludzi powinny iść na rozwój a nie na kolejne podręczniki dla bandy pseudo kapitalistów.

Moim zdaniem lepszym rozwiązaniem jest wprowadzenie jednego podręcznika dla dzieci, by mogły one potem go sprzedać. Ewentualnie warto stworzyć podręczniki elektroniczne a dzieciom kupić tablety a za raz zapłacone pieniądze lub abonament roczny o dość niewielkiej kwocie, uczeń otrzymywałby za pośrednictwem strony internetowej rządu – nowy podręcznik. Stary mógłby sprzedać z uaktualnieniem (poprzez sieć internetową albo po prostu byłby ściągnięty nowy podręcznika za niewielkie pieniądze). Byłoby to znacznie tańsze rozwiązanie i bardziej praktyczne. No może dla starszych dzieci, które nauczyłyby się posługiwać tabletem. Młodsze dzieci lepiej radziłyby sobie z tradycyjnymi podręcznikami, które moim zdaniem nie wymagałyby częstych aktualizacji, a także przywiązałyby dzieci do słowa pisanego.

Pieniądze za książki albo za abonament roczny uczniów szłyby do wąskiego grona tworzącego podręczniki na zamówienie rządu a nie do bandy pseudo kapitalistów, którzy tworzą nowe podręczniki a zero innowacji. O wiele bardziej innowacyjny system dystrybucji podręczników przedstawiłem w tym artykule. Osoby, które pisały do tej pory takie podręczniki mogłyby zając się na uczelniach pracą naukowo-badawczą a nie powielaniem wiedzy w inny sposób, innymi słowami.

Ja rozumiem, że na edukacji są pieniądze. Sam zajmuję się aktualnie poszukiwaniem kursantów :). Ale moje kursy są skierowane do osób z zasobnym portfelem i małą wiedzą z dziedziny ekonomii (np. młodzieży, której rodzice są dobrze sytuowani), a wiedza moja pozwoliłaby im zaoszczędzić pieniądze oraz je zarobić szybciej. Są to rzeczy ważne, ale powszechnie nierozumiane. Nie wciskam swojej wiedzy na siłę jak wydawcy podręczników swoje produkty – rodzice muszą kupić podręczniki dzieciom, bo taki jest wymóg. Nie raz słychać było o tym, że firmy takie fundują szkołom prezenty za polecenie zakupu podręczników od tej firmy uczniom danej szkoły. Dość już tego wyzysku, bo ludzie ciężko pracujący skarżą się co roku, że muszą około 500zł wydawać na podręczniki a jeszcze z czegoś muszą żyć.

Jakie jest miejsce nauczyciela dzisiaj? Nauczyciel, trener jest pośrodku. Najlepiej ma ten, kogo nauczyciel nauczy i odniesie wielki sukces. Na drugim miejscu jest trener czy nauczyciel zwycięskiej osoby. Na samym końcu są pozostali. Mam tu na myśli osoby, które wydały pieniądze na edukację, ale nie odniosły żadnych sukcesów i nie zostały też nauczycielami. Takie osoby tak na prawdę składają się na sukces wygranego i nauczyciela. U mnie nie ma przegranych, no chyba, że ktoś nie chce się uczyć, olewa dobre rady i sam wie wszystko najlepiej, ale to już kwestia indywidualna, na którą nie zawsze ma się wpływ. Uczę ludzi, dlatego, że widzę jak wielkie braki edukacyjne w pewnych aspektach życia mają ludzie. Jest to na pewno dla mnie też przyjemność natury niefinansowej. Każdy chce żyć wedle zasad, które on wyznaje, ja zapewne też, dlatego nauczanie zasad, z którymi się utożsamiam traktuję jako budowanie lepszego świata. Lepszego moimi oczami :). Do tego dochodzi satysfakcja, że pomogłem komuś, że kogoś nauczyłem. Na prawdę przychodzą do mnie osoby, które nie umieją czasem nawet pisać w wordzie i to dla mnie wielka satysfakcja, że mogę im pomóc wyrwać się z małej miejscowości do miasta by się rozwijały. Uczę również jak zarabiać pieniądze, więc sam też muszę wiedzieć gdzie one są i jak je zarabiać. Nie ukrywam, że na szkoleniach dzisiaj jest niezła kasa, więc jeśli znasz się na czymś dobrze, ucz tego i zarabiaj. Jeśli jesteś w czymś lepszy ode mnie, daj znać może uda mi się kiedyś zorganizować dla Ciebie szkolenie i obaj na tym zyskamy – ja się czegoś nauczę, a Ty skorzystasz z bazy moich klientów i nauczysz ich tego, czego ja nie jestem już w stanie.

Jeśli chciałbyś skorzystać w Radomiu z lekcji z obsługi komputera, programowania w C#, innym języku na którym się znam, chciałbyś bym pomógł Ci naprawić komputer, wgrać system, zdiagnozować usterkę w komputerze, żebym stworzył dla Ciebie stronę internetową, napisał aplikację, doradził z dziedziny inwestycji, przeszkolił z zakresu inwestowania, rozwoju osobistego, zapraszam.

http://arfen.radom.pl/finanse/szkolenia.html

Oskładkowanie umów śmieciowych

Witam

Dzisiaj chciałem poruszyć temat umów śmieciowych. Czy są one na prawdę śmieciowe i jak należało załatwić sprawę.

Umowy cywilno-prawne są nadużywane to fakt. Pracodawcy nawet gdy zarabiają dobrze, nie chcą płacić odpowiednio dobrze pracownikowi. Związane jest to  wyzyskiem, rzadziej z problemami finansowymi firmy.

Prawo jest często łamane nawet na umowach o pracę, umowa śmieciowa tylko sprawia, że pracodawca nie będzie za wiele przewinień karany.

Oskładkowanie to dość dobre rozwiązanie polityczne mające zniechęcić do podpisywania umów cywilno-prawnym tam gdzie powinna być umowa o pracę. Wiele osób może jednak być z tego niezadowolona. Mam na myśli osoby, które tworzą. Osoby, które są już zatrudnione na podstawie umowy o pracę, a chciałyby dorobić, mogły wcześniej pracować na umowę o dzieło lub zlecenie, teraz może im się to nie opłacać. Będą albo pracowały na czarno, albo na umowę o dzieło jeśli ona nie zostanie popsuta.

Rozwiązanie niepozwalające zatrudnić pracownika na umowę zlecenie jeśli nie ma z innym pracodawcą podpisanej umowy o pracę byłoby dobrym posunięciem. Umowę o dzieło można byłoby podpisać gdy już się pracuje na podstawie umowy o pracę. Jest to świetne rozwiązanie dla wszystkich osób, które chciałyby dorobić. Ewentualnie dobrze byłoby gdyby osoba, która zawiera drugą umowę byłaby zwolniona z opłaty ZUS. Obecnie takie rozwiązanie istnieje jeśli pracownik jest zatrudniony na dwie umowy zlecenie. Składki płacone są od co najmniej minimalnej krajowej. Jest to dobre rozwiązanie, gdyż dzięki niemu pracownik otrzyma zasiłek w momencie rozwiązania umowy śmieciowej.

Mam nadzieje, że podobne mechanizmy prawne zostanę zastosowane dla umów o dzieło z zastrzeżeniem możliwości dorobienia sobie do pensji bez płacenia kolejnych składek ZUS.

Może koszty pracy są przez te wszystkie składki wysokie, ale nie to jest ważne. Liczy się obrót pieniądza. Im szybszy tym lepiej. Gdyby koszta pracy były niższe moim zdaniem PKB byłby mniejszy, gdyż pieniądze leżałyby u bogatszych obywateli na kontach zamiast być zainwestowane lub wydane. W takim przypadki jaki mamy teraz pieniądz krąży szybciej i napędza gospodarkę.

Wojna polsko-polska czyli o co tak na prawdę chodzi

Witam

Wczoraj otrzymałem komentarz niezbyt przyjemny, określający moje wpisy jako agenturalne.

Natchnął mnie on do napisania artykuły, który już wcześniej przygotowywałem.
Chodzi o wojnę polsko-polską czyli wojnę między zwolennikami PiS i PO. Wspomniany Pan uważa, że Pan Tusk go skrzywdził.

Jak nie wiadomo o co chodzi, to wiadomo, że chodzi o pieniądze.

Jak można zauważyć polityka PiS polega na tym, by wspierać ludzi mniej zamożnych. PiS chce podnosić mocniej płace minimalną, emerytury i renty chce wyrównywać szanse i dobrze.

Platforma z kolei mocniejszy akcent kładzie na wspieranie przedsiębiorczości i wspiera mocniej biznes.

Jak wiadomo te dwie gałęzie żyją w wiecznym konflikcie – jeśli pracownik zarobi więcej to pracodawca zarobi mniej i odwrotnie.

Co na to makroekonomia? Oczywiście według makroekonomii oba podejścia są dobre. Stymulując inwestycje (PO) oraz zwiększając wydatki gospodarstw domowych (PiS) otrzymujemy praktycznie ten sam wynik. Oczywiście sukces takiej polityki zależy od tego jak osoba, która zarobi więcej wyda pieniądze. Jeśli pracownik przepije, to Państwo w zasadzie na tym nie zyska (poza podatkami i tym, że zarobi na tym producent alkoholu). Jeśli przedsiębiorca wyda pieniądze na zagraniczne drogie samochody, co się często zdarza to też nie będzie to dobre rozwiązanie dla Państwa.

Jeśli jednak pracodawca zainwestuje w firmę, to jest to już o wiele lepsze rozwiązanie. Ale czemu to pracodawca ma inwestować w firmę? Może pracownik też mógłby. Proszę bardzo szanowni pracodawcy, możecie mi dać więcej pieniędzy a ja też je zainwestuję w Waszą firmę, żebym miał możliwość pracy i zyski z tego co ja dziś wypracowuje. Jest to uczciwe podejście, ale kto je stosuje… Praktycznie nikt. Owszem są firmy jak Facebook, które dają pracownikom akcje. Podobnie postąpił Alior bank, podobnie aktualnie postępuje Sygnity by pobudzić pracowników. To są dobre i uczciwe podejścia, których próżno szukać w mniejszych firmach.

Podsumowując wojna polsko – polska nie ma sensu. Jeśli wiemy kto rządzi i jaką ma politykę, to należy się odpowiednio ustawić (jak maszt na łodzi, którą płyniemy – jak zmienia się wiatr, my zmieniamy położenie żagla by dopłynąć tam gdzie chcemy). Mądry człowiek potrafi się odpowiednio zachować w zależności od tego kto rządzi, by pracować i zarabiać. Niestety ludzie, którym zmiana władzy pokrzyżowała szyki, przelewają swoje frustrację i brak umiejętności dostosowania się do nowych realiów na władzę.

Jeśli chcesz porady finansowej lub podobnej, nie wiesz co należy zrobić, zamiast obwiniać cały świat wokół, skontaktuj się ze swoim doradcą. Jeśli nie masz takowego, zapraszam do siebie :).

http://arfen.radom.pl/finanse/inwestycje.html

Pozdrawiam

Kryzys finansowy jest szansą dla Polski.

Witam.

Czy kryzys się skończył? Czy jest on dla nas zły czy dobry?

Otóż oglądając film „Pieniądze jako dług” możemy dowiedzieć się, że kreowanie pieniędzy przez banki zostało zaakceptowane przez rządy zachodnie, by zwiększyć ekspansję finansową mocarstw. Stworzyła się początkowo piramida finansowa w krajach, które zastosowały ten standard. Dzisiaj ta piramida obejmuje nie tylko poszczególnie osoby, firmy czy instytucje, ale całe Państwa.

Do klubu krajów rozwijających się za pomocą właśnie wielkiego długu weszły Włochy, Irlandia, Hiszpania, Portugalia. Założenia wielkiego długu były dobre – dopóki inne kraje i obywatele zaciągali kredyty – tworzony był nowy pieniądz, dzięki czemu można go było zarobić. W momencie gdy ludzie przestali zaciągać kredyty, piramida finansowa zaczęła się walić. Nie mam nawet pewności czy takie budowanie piramid jest zgodne z prawem, mniejsza o to. Ważne, że komisja do spraw rezerwy federalnej nic nie zrobiła bankom za to, że wpędzili nas w ten wir.

Dodruk jest dobrym rozwiązaniem problemu – tam gdzie ludzie przestali kredytami tworzyć pieniądz wraz z bankami, bank główny wygenerował je za nas :). Jest to dość dobre rozwiązanie, ale należy pamiętać, że ta impreza się kiedyś skończy a nawet trzeba będzie posprzątać.

To co chciałem dzisiaj napisać na temat kryzysu, to to, że jest on szansą dla Polski.

Dzięki temu, że nie mamy tak wysokich kosztów spłaty kredytów jak Włochy, Grecja czy inne kraje mocno pogrążone  w kryzysie, może spowodować, że wyjdziemy mocno górą z kryzysu. Już zauważamy zwiększenie eksportu, który po raz pierwszy przekroczył import. Jest to świetna wiadomość. I wszystko przez to, że we Włoszech wzrasta bezrobocie, to samo w Hiszpanii, tam się nie opłaca pracować, a jeśli już to płaca musi być niska. Mam szczerą nadzieję, że ciężką wspólną pracą, wyprowadzimy nasz kraj przed kraje takie jak chociażby Włochy, które są krajem kapitalistycznym dłużej od nas i są/byli bardziej rozwinięci od nas.

Jeśli chcesz się czegoś dowiedzieć o kredytach, zapraszam na szkolenie http://arfen.radom.pl/finanse/szkolenia.html

Jeśli chcesz dowiedzieć się kiedy Ci się on opłaca a kiedy powinieneś go unikać, zapraszam do zakupu porady czy warto brać kredyt i jaki. Większość sprzedawców będzie Ci wciskać kredyt, bo mają z tego prowizję, ja za pieniądze doradzę Ci, czy moim zdaniem to dobry moment na kredyt. Pamiętaj, że sam od lat jestem inwestorem i znam się na giełdzie a tym samym na gospodarce.

http://arfen.radom.pl/finanse/kredyty.html

Pozdrawiam i życzę samych dobrych inwestycji na tanim pieniądzu jakim jest kredyt.

Rozbiór Ukrainy

Witam

W dobie zbliżającego się referendum na Krymie, czas napisać parę słów o rozbiorze Ukrainy, który się dokunuje.

Moim zdaniem mamy do czynienia z rozbiorem kraju. Przewrót, który się dokonał na Ukrainie był początkiem ruchów separatystycznych. Moim zdaniem wszystko było wcześniej zaplanowane. Unia zyska wpływy na zachodzie Ukrainy, może nawet na wschodzie, jeśli i tam nie dojdzie do rozłamu. Zastanawiające jest, że Unia miała podpisać umowę z Ukrainą dopiero po wyborach, aktualnie plany się zmieniły i liderzy starego kontynentu chcą już teraz z władzą przejętą przemocą podpisać umowę, żeby ewentualny nowy rząd nie miał nic do powiedzenia.

Co zyska Unia? Tanią siłę roboczą. Kryzys dał się we znaki krajom europejskim, Polacy zaczynają się cenić, więc trzeba dalej nakręcać spiralę taniej siły roboczej i zapraszać do siebie tym razem Ukraińców. Nie łudzę się, że sporo naszych wschodnich sąsiadów przyjedzie akurat do nas. Prędzej wybiorą Niemcy, Anglię i inne bogatsze od nas kraje. Co spowoduje wzrost w krajach bardziej rozwiniętych a u nas to co zwykle.

Co zyska Rosja? Poszerzy swoje terytorium, zyska również siłę roboczą i Putin odzyska twarz. Zachód obudził niedźwiedzia. Non stop zagrywali mu na nosie, w końcu człowiek nie wytrzymał i wysłał wojska. Moim zdaniem Rosjanie prawdę piszą, że aktywiści z Majdanu szkolili się w Polsce. Mogło tak być. Ale robili to raczej prywatnie, nie za zgodą rządu. Czy zachód wspierał finansowo walki? Możliwe, chociaż raczej sami Ukraińcy chcieli coś zmienić. Czy na lepsze – o to bym się nie zakładał.

Porównując sytuację Rosji i naszą, dochód na Rosjanina jest większy już niż na Polaka a do tego mamy znacznie większe zadłużenia na mieszkańca. Może my na dzień dzisiejszy mamy lepsze życie niż Rosjanie, ale za to ile nas to będzie kosztowało w przyszłości… Zobaczymy czy uda nam się wejść do strefy krajów rozwiniętych – na razie jesteśmy rynkiem wschodzącym. Także zabawa w niepodległość może nam wyjść nosem. Zabawa w Unię też.

Najgorsze jest to, że Putin ma racje – władza na Ukrainie została obalona siłą a prawowity prezydent jest w Rosji i prosi tamtejsze władze o pomoc. Czy aktywiści z Majdanu mają dowody, że on coś kradł, że brał łapówki? Pewnie nie, wysłali listo gończy bo tak im było wygodniej. Zachód niepotrzebnie pcha się w politykę z nowymi „władzami” Ukrainy i w dalszym ciągu prowokuje Niedźwiedziewa (Miedwiediewa i Putina)

Mam tylko nadzieje, że premier nie wciągnie nas w żaden konflikt z Rosją. Jak na razie polski rząd ostro komentuje. Przecież logiczne jest, że Unia nie wyśle wojsk, co podkreślała kanclerz Niemiec. Moim zdaniem wszystko było wcześniej ustalone z tymi akcjami protestacyjnymi i wjechaniem wojsk Rosyjskich do Ukrainy, która i tak już jest bankrutem, z której już nic więcej nie wycisnęliby tradycyjnymi metodami.

Widocznie tak kończą bankruci.

Orkiestra Świątecznej Pomocy i Caritas czyli jak pomagać ludziom

Witam

Może trochę spóźniony wpis, bo Orkiestra grała jakiś czas temu, ale w Bazylice, koło której mieszkam i przechodziłem nie tak dawno odbyła się zbiórka na rzecz, jak się właśnie dowiedziałem, misji.

Orkiestra daje od siebie muzykę, Caritas natomiast msze. Zależy co jest dla kogo ważne – jeśli wolisz się pomodlić, daj na Caritas, jeśli wolisz muzykę i poglądy lewicowe, daj Owsiakowi.

To co chciałem napisać o zbiórce Caritasu, to to, że był to dla mnie obraz nędzy i rozpaczy. Na szczęście dowiedziałem się, że zbiórka dotyczyła elektro-śmieci, czyli niepotrzebnej, starej elektroniki. Całe szczęście, bo jeśli ten sprzęt miałby trafić do biednych ludzi, to byłaby to masakra. Widziałem też zbiórki odzieży przeprowadzone przez Caritas. Oczywiście Kościół nie odmawia i nie poucza ludzi, że ubrania, które dają czasami nie nadają się nawet dla bezdomnych. Widziałem w jednym z Radomskich kościołów taką zbiórkę. Wyglądało to tak, że część ubrań zabrudzonych, lekko porwanych leżała na podłodze, po której chodził ksiądz. Jeśli macie coś dać komuś, to niech to będzie coś co jest całe, niezniszczone, wyprane, naprawione i niepoplamione, bo inaczej zagracicie Kościół i narobicie tylko problemu. Oczywiście kościół przechowuje i takie ubrania poplamione itp na wypadek gdyby ktoś był w takiej sytuacji, że takie kiepskie ubranie mogłoby uratować komuś życie np. w przypadku dużego mrozu. Moim zdaniem lepiej jest dać gotówkę niż coś co będzie zalegać. Dlatego jeśli już porównujemy efektywność Owsiaka i Caritasu to weźmy też pod uwagę, to że na Caritas dają ludzie śmieci (nie tylko elektro).

Chciałem tu od razu poruszyć pewną sprawę polityczną. Jak pisałem wcześniej – każdy człowiek powinien mieć wybór czy chce dać na orkiestrę czy na Caritas. Niestety zauważyłem walkę polityczną między tymi instytucjami albo ogólnie „wojnę” między prawicą a lewicą. Pomijam już te procesy i obrzucanie się coraz intensywniej inwektywami w mediach – Owsiak jest ostro atakowany. Gdy chodziłem do katolickiego liceum w Radomiu, po weekendzie, w który grała orkiestra odbywała się ważna klasówka. Przez to niemożliwe było praktycznie przejście się na Orkiestrę. Cieszyłem się bardzo, gdy studiowałem w Warszawie i mieszkałem niedaleko Pałac Kultury i mogłem być na koncercie. Było super. Lewica nie pozostawała dłużna. Z tego co pamiętam jak papież był w Polsce i przejeżdzał przez Warszawę, to my mieliśmy kolokwium. Ciekaw jestem kiedy ta „walka” się skończy.

Niby wszyscy mają wolny wybór, ale jakoś ten wybór jest mocno przez obie strony ograniczany jak towar w sklepach w PRL. Zamiast tego obie strony powinny się postarać przyciągnąć do siebie jak najwięcej ludzi zamiast rzucać sobie na wzajem kłody pod nogi, ale cóż to w końcu Polska i jej mentalność. Jak na razie przez te „wojenki” cierpi wolność obywateli.